Matka i syn

Artykuły prasowe

Matka i syn

Wiele osób dotyka człowieka, wielu chorych  oczekuje i wymaga pomocy od medycyny, jest choroba wymagająca stałych leków , ale także stałego i bezwzględnego opiekowania się chorym. Dotyka ona chorego, ale też „wiąże” jakby ze sobą i opiekuna.  To choroba zdiagnozowana przez dr. Alzheimera i tym nazwiskiem została nazwana. We wrześniu jest obchodzony Światowy Dzień Chorych na Chorobę Alzheimera. Przy tej okazji rozmawiamy  z opiekunem chorej matki panem Adrianem z Żywocic (prosił o nie ujawnianie nazwiska).

 

 

-Parę słów o sobie.

 

Dwa lata temu wróciłem ze stałego pobytu w Niemczech , aby zaopiekować się 73 letnią matką . Jest nas troje rodzeństwa , ale brat z rodziną i siostra z synem mieszkają na stałe w Niemczech. Ja nie  założyłem rodziny , więc postanowiłem zaopiekować się matką  i domem rodzinnym.

 

-Czy może pamięta pan o przypadkach w dalszej rodzinie chorób podobnych do choroby matki?

 

-Mówiło się o „dziwnych” chorobach na przykład u ciotki matki, ale określano je jako demencję starczą . My jako dzieci w domu nie obserwowaliśmy żadnych objawów chorobowych.

 

- Kiedy zaobserwowano początki choroby u matki?

-Jakieś trzy lata temu ojciec zaobserwował dziwne zachowanie. Matka zaczęła chować pieniądze, klucze, jakieś drobiazgi i zapominała , gdzie one są . Dopóki żył ojciec , nie przypuszczaliśmy , ze to początek tej choroby. Często dzwoniliśmy do domu po wiadomości , które nie były  niepokojące . Jeszcze  przed śmiercią ojca matka często „ zagubiała się „, to znaczy była myślami gdzieś daleko w przeszłości. Gdy zmarł mąż, ona myślała , że to zmarł jej ojciec. Zresztą tak myśli do dzisiaj. Do mnie zwracała się imieniem ojca , ale teraz wymienia moje imię. Po śmierci ojca matką zaopiekowali się jej siostra i brat oraz moja kuzynka. Rodzeństwo matki jest starsze od niej i też ma swoje problemy zdrowotne,                     a kuzynka pracuje zawodowo. Przyjechałem z siostrą na święta i chciałem wziąć matkę na parę miesięcy do Niemiec. Ale uznałem, że tu jest matki dom, ogródek i kościół, znajome otoczenie i znajomi ludzie. Tam byłaby zupełnie zagubiona.

 

- Jak wygląda dzień matki i jej zajęcia?

- Mama wstaje wcześnie rano około 5.00- 6.00. Schodzi na dół , otwiera kurnik i karmi kurki. Po powrocie do domu robi sobie „niby” śniadanie, najczęściej kromkę chleba niby posmarowaną masłem. Potem ja robię jej normalne śniadanie . Trochę razem przebywamy           i matka idzie do ogródka i coś tam robi. Kiedy wychodzę na zakupy, matka najczęściej idzie do swojego rodzinnego domu. Kiedyś zamykałem furtkę, ale przeskakiwała przez nią. Teraz dla jej bezpieczeństwa tego nie robię. Przy przygotowaniu posiłków nie uczestniczy, bo już nie potrafi. Ja gotuję , mama chce pomagać, więc obiera ziemniaki. Bardzo pilnuję , aby nie doprawiała potraw . Apetyt ma dobry i jeszcze je samodzielnie. Jest też samodzielna                     w sprawach higieny , chociaż nie lubi się kąpać. Mam na to sposób. Mówię, że jest umówiona na wizytę u lekarza , wtedy idzie do kąpieli. Bardzo źle reaguje na zmiany pogody.                 Leki zażywa dwa razy dziennie bez oporów. Wolałbym pójść do pracy, ale nie mogę                    z powodu opieki nad matką. Ta sytuacja jest dla mnie bardzo stresowa i dlatego straciłem           28 kg na wadze.

-Jakie rady dałby pan osobom opiekującym się chorymi na chorobę Alzheimera?

-Jak najszybciej skontaktować się ze Stowarzyszeniem na rzecz Rodzin i Osób z Chorobą Alzheimera z siedzibą w Krapkowicach. Na comiesięcznych spotkaniach można porozmawiać i dowiedzieć się o pomysłach na temat opieki nad chorą osobą. A chorzy mają tam możliwość poddania się zajęciom rehabilitacyjnym. Trzeba utrzymywać  stały kontakt z prowadzącym lekarzem. No i wykazywać szczególny spokój i umiarkowanie we własnym zachowaniu w stosunku do chorego.

 

                                                              Seweryn Hutnicki 

 

Tygodnik Krapkowicki 

 >>> skan artykułu.