Gdy musisz się zmierzyć z chorobą

Artykuł ze strony wyborcza.pl
 
Boimy się alzheimera, bo wciąż nie ma na tę chorobę cudownego leku. Dostępne terapie bardzo poprawiają jednak komfort życia zarówno chorych, jak i ich opiekunów. Ważne, by nie zostawić chorego na alzheimera bez wsparcia i jak najszybciej zacząć leczenie.
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
Na chorobę Alzheimera choruje około 350 tys. Polaków. Ta liczba rośnie, bo żyjemy coraz dłużej.

Wiele starszych osób, mając już pierwsze niepokojące objawy alzheimera, wypiera myśli o chorobie. Taką samą postawę przyjmuje często także rodzina.

Chorobę Alzheimera lecz jak najwcześniej
Alzheimer należy do grupy chorób neurodegeneracyjnych. Uczeni wciąż usiłują dociec, co ją wywołuje. Wiadomo, że prowadzi do stopniowej i nieodwracalnej utraty komórek nerwowych w mózgu, do upośledzenia wyższych czynności korowych, takich jak pamięć, myślenie, orientacja, rozumienie, liczenie, zdolność uczenia się, mowa czy zdolność oceny sytuacji.

Jej charakterystycznym objawem są też tzw. złogi białkowe w mózgu stworzone przez patogenetyczne białko (beta-amyloid).

W pierwszym etapie choroby podaje się leki przywracające prawidłowe przekazywanie informacji pomiędzy neuronami, które poprawiają pamięć i inne funkcje poznawcze.

Są to inhibitory cholinesterazy (donepezil, rywastygmina, galantamina) i antagoniści NMDA (memantyna). Leki te są w Polsce częściowo refundowane (memantyna nie jest). Stosuje się także leki na zaburzenia zachowania, m.in. środki przeciwpsychotyczne czy przeciwdepresyjne.

Skupmy się na tym, co chory na alzheimera pamięta, a nie na tym, czego nie pamięta. Rozmowa z psychiatrą

Wszystkie te środki łagodzą przebieg choroby, zmniejszają wiele uciążliwych objawów, wpływają na poprawę funkcji poznawczych, w tym pamięci, oraz wielu objawów tzw. pozapoznawczych, które są szczególnie uciążliwe dla opiekunów, niejednokrotnie bardziej niż zaburzenia pamięci. Bardzo ważna jest też aktywizacja chorego.

Alzheimer nie jest klasyczną chorobą genetyczną. Nauce znane są tylko trzy geny, które prowadzą do jej rozwoju. Wtedy dziedziczymy alzheimera w 100 proc., ale osób z takimi mutacjami jest zaledwie 1,5 proc. Pozostałe 98,5 proc. to tak zwane przypadki sporadyczne choroby Alzheimera. Wiadomo, że geny odgrywają w nich pewną rolę, ale nie wiemy jaką. Trzeba szukać innych przyczyn. Jedną z nich jest proces starzenia się, drugą – czynniki środowiskowe.

Wątek wieku w rozwoju choroby jest ewidentny. Przed 60. rokiem życia praktycznie nie ma osób, które cierpiałyby na alzheimera, ale już po 90. roku życia niemal połowa osób ma demencję.

Choroba Alzheimera. Zabawa i aktywność fizyczna pomagają dłużej utrzymać funkcje poznawcze chorych

Nie przegap początku alzheimera!
Możliwości leczenia zależą od etapu choroby, na jakim znajduje się pacjent. Pierwszy etap choroby Alzheimera trwa zwykle od dwóch do pięciu lat. Ile dokładnie – zależy od wielu genetycznych i środowiskowych czynników, ale też właśnie od skuteczności podjętego leczenia i opieki nad chorym.

Podstawowym objawem tego etapu są zaburzenia pamięci. Każdemu czasami zdarza się zapomnieć o czymś, co robił przed chwilą, lub o tym, gdzie położył klucze. Powodem może być roztargnienie, stres lub zbyt duża liczba obowiązków.

Zanim postawimy diagnozę, że chodzi o demencję, trzeba przejść badania neurologiczne, psychiatryczne, badania krwi itd., bo zaburzenia pamięci występują też w wyniku chorób przewlekłych – nadciśnienia, cukrzycy, niedoczynności tarczycy, depresji czy nawet zespołu niespokojnych nóg. Takie osoby mają bardzo złą jakość snu. I mogą mieć zaburzenia pamięci z tego powodu.

Wiele przypadków pogorszenia pamięci jest także skutkiem używania lub nadużywania leków, np. nasennych czy uspokajających.

Trzeba obserwować, jak dana osoba radzi sobie w codziennych czynnościach. Czy zapomina o rzeczach, o których wcześniej pamiętała? Spóźnia się? Wolniej wykonuje pracę? Gubi się, traci orientację w nowym miejscu? Ma kłopoty z płaceniem rachunków?

Dieta w chorobie Alzheimera. Chory ma jeść tłusto i kalorycznie

Ostatnie badania dowodzą, że jednym z objawów rozwoju choroby Alzheimera jest utrata poczucia humoru! A także zamykanie się w sobie, izolacja od znajomych i bliskich.

Chory zapomina o tym, co działo się przed chwilą, ale doskonale pamięta wydarzenia z przeszłości. Nie może się też nauczyć niczego nowego. Nie może odnaleźć różnych przedmiotów, zostawia je w przypadkowych miejscach, nie pamięta, co przeczytał. Zapomina słowa podczas rozmowy, powtarza te same zdania lub ciągle opowiada te same historie, ma kłopoty z zaplanowaniem dnia.

Bliscy chorego często z trudem zauważają te zmiany. Szczególnie jeżeli z nim nie mieszkają.

Część chorych już na tym etapie traci zainteresowanie jedzeniem i chudnie.

Niestety, tylko 20 proc. osób w pierwszym stadium choroby jest w Polsce odpowiednio diagnozowanych i leczonych.

Drugi etap choroby trwa zazwyczaj najdłużej – od dwóch do 12 lat. U chorego pamięć jest już znacznie zaburzona, także ta dotycząca dawnych zdarzeń. Nie przypomina on sobie imion dzieci i wnuków. Nie czyta, ogląda mniej telewizji. Ma zaburzenia równowagi, zdarzają mu się upadki.

Dieta, która zmniejszy ryzyko alzheimera

Nie interesują go sprawy finansowe. Nie chce się przebierać ani myć. Gubi się nawet w znanym otoczeniu, unika ludzi. Na tym etapie u połowy chorych występują zaburzenia zachowania, takie jak agresja, przymusowy płacz, rzadziej śmiech. Zdarza się, że jest to przymus chodzenia.

Chory może być podejrzliwy, mieć wrażenie, że ktoś go okrada, nie ufać bliskim. Nie śpi w nocy, jest senny w dzień. Panicznie wręcz boi się zostać sam nawet we własnym domu.

Trzeci etap choroby trwa od roku do trzech lat, w dużej mierze zależy to od jakości opieki. Chory mówi pojedyncze słowa, kontakt z nim jest ograniczony, musi być karmiony, nie kontroluje fizjologii, nie sygnalizuje głodu i ma zaburzenia łaknienia. Coraz mniej się porusza, większość dnia spędza, siedząc.

W końcu jest unieruchomiony w łóżku, chociaż nie ma niedowładów. Ponieważ leży, zwiększa się ryzyko zapalenia płuc, które jest główną przyczyną śmierci pacjentów z chorobą Alzheimera.

Bardzo ważne jest leczenie od pierwszych objawów! Uważa się, że wczesne leczenie zapobiega narastaniu zaburzeń zachowania. Pacjenci wcześnie leczeni rzadziej wymagają hospitalizacji, biorą mniej leków uspokajających, które w konsekwencji pogarszają ich sprawność.

Chorzy na alzheimera nie chcą się myć, nie śpią i nie kontrolują swojej fizjologii. Jak sobie z tym radzić?

***
SZYBKI SPACER NA LEPSZĄ PAMIĘĆ
U niektórych osób na wczesnym etapie choroby Alzheimera częste i szybkie spacery mogą nieco spowolnić utratę pamięci.

Poprawa ta nie jest spektakularna, ale jako część kompleksowej opieki nad bliskim może mieć znaczenie.

Nowe badanie opublikowane w piśmie „PLoS ONE” przez uczonych z University of Kansas dotyczyło ludzi, którzy byli już chorzy, ale postawiono im diagnozę na wczesnym etapie. Nadal żyli w domu i mogli bezpiecznie wychodzić sami lub wykonywać lekkie ćwiczenia.

Przebadano 70 kobiet i mężczyzn. Ochotników podzielono na dwie grupy. Jedna rozpoczęła program spacerów. Były one coraz dłuższe i szybsze. Trwały kilka tygodni, dopóki nie osiągnęły poziomu energicznego chodzenia przez co najmniej 150 minut w każdym tygodniu.

Druga grupa rozpoczęła stacjonarne ćwiczenia rozciągające.

Obie grupy ćwiczyły przez sześć miesięcy. W tym czasie kilku uczestników z każdej grupy odniosło drobne urazy i zrezygnowało z programu, ale większość dobrze tolerowała ćwiczenia.

Wszyscy uczestnicy mieli korzyść z ćwiczeń, ale u spacerowiczów oprócz poprawy funkcjonowania fizycznego zaobserwowano również lepsze wyniki w testach poznawczych.